Summer Camp 2025 FGTCK – relacja

Już tęsknimy za latem i wakacjami, a szczególnie miło wspominamy letni obóz Federacji Geido Tao Chi Kihon. Tym razem odbył się w Polsce, w Ośrodku Wypoczynkowym Kormoran w Niesulicach. 15 sierpnia Niesulice powitały nas przepiękną ciepłą, słoneczną pogodą. W Ośrodku były „dzikie, szalone” tłumy ludzi korzystających z uroków lata.

Zostaliśmy zakwaterowani w wygodnych i komfortowych drewnianych domkach z kuchnią z pełnym wyposażeniem.

Do tego osobne pokoje do spania, salon z TV oraz WC i prysznic. 

Czteroosobowej grupie z Dojo Oświęcim został przyznany domek widoczny na zdjęciu.

Program zajęć szkoleniowych obozu obejmował Chi Ryu Iaido oraz Okinawa Kobudo, a także korzystanie z uroków Ośrodka.  Na pierwszych zajęciach każdy domek otrzymał symbol naszego SC 25 – pluszową zieloną żabę Kermit – z którą rozpoczęła się długo zapowiadana zabawa o kryptonimie „pink flamingo”.

Polegała ona na tym, żeby być wszędzie z Kermitem, we wszystkich miejscach, gdzie się przebywało i uczestniczyło w zajęciach.

Jeśli któryś z mieszkańców danego domku zapomniał lub zgubił Kermita, to mógł go zabrać mieszkaniec innego domku i żądać okupu.

No, to teraz zaczęła się niezła jazda i walki o Kermita. A Kermit był z nami wszędzie:

na posiłkach,

podczas snu,

w lodówce,

i podczas odpoczynku.

Zajęcia Iaido prowadzone były przez Shihan Kathrin Siggelkow Dyrektora Technicznego Iaido Federacji oraz Shihan Sven Goessner Dyrektor Techniczny Chi Ryu Aiki Jitsu. 

Przypomnienie technik oraz prezentacja nowych sprawiło, że czas szybko upływał na treningach porannych i popołudniowych.

Był również czas na rozrywkę. Szaleliśmy  na jeziorze  Niesłysz, pływając na rowerkach wodnych:

Przy wspólnym ognisku i pieczonych kiełbaskach:

Gdzie Kathrin i Sven otrzymali pamiątkowe wymowne koszulki, związane z tym o czym najczęściej mówili:

Wszyscy aktywnie uczestniczyliśmy przy tworzeniu kamiennych pamiątek z SC25:

Pogoda nam dopisała, była słoneczna i ciepła. Wieczorem żegnały nas piękne zachody słońca

  a rano budziły cudowne poranki

Czas tak szybko, przyjemnie i przyjacielsko upłynął, że ani się obejrzeliśmy a już był 20 sierpnia i koniec obozu. Trzeba było się pożegnać i wracać do swoich domów i Dojo. Dzięki wspaniałym umiejętnościom dydaktycznym prowadzących zyskaliśmy nową wiedzę i umiejętności.  Shihan Katrin obiecała, że za rok spotkamy się ponownie w tym samym miejscu, na kolejnym letnim obozie. Dlatego polecamy wszystkim i zapraszamy na taką formę wypoczynku i szkolenia. 

A teraz to już wszystko, Ja tam byłem, jadłem, spałem i obserwowałem. A co widziałem i przeżyłem to wam opisałem.

Wracamy do domu, do zobaczenie w przyszłym roku!

Józef Góra


Opublikowano

w

przez